Próba 500 to określenie, które odnosi się do produktów wykonanych z różnych metali szlachetnych. Wyrób oznaczony taką wartością ma 50% czystego pierwiastka w składzie oraz domieszkę 50% innych metali. Próba ta określana jest także mianem 12-karatowej, a niekiedy jest także zapisywana numerem „4”, co ułatwia jej klasyfikację. Złote wyroby próby 500 są w świecie biżuteryjnym niezwykle rzadkie. Znacznie częściej złotnicy sięgają po złoto próby 585, które cechuje się nieco wyższą zawartością czystego pierwiastka. Warto jednak wiedzieć, że próba 500 jak najbardziej istnieje i ma pewne cechy charakterystyczne, o których warto wspomnieć. Temat ten rozwijamy poniżej, w dedykowanym artykule – zapraszamy.
Próba 500 w złocie – co oznacza 12 kt?
24-karatowe złoto to wyrób czysty, a więc 12-karatowe produkty mają równo 50% zawartości złota w swoim składzie. Próba 500 jest obecnie bardzo rzadko wykorzystywana w jubilerstwie. Można ją spotkać w przypadku ozdób starszych, najczęściej zabytkowych. W niektórych krajach była dosyć popularna – dziś to prawdziwa rzadkość i niełatwo ją powszechnie spotkać. Z czasem, wraz z rozwojem branży złotniczej, pojawiły się inne próby, dlatego popularność „12-karatówek” znacząco się zmniejszyła. Wykorzystanie próby 500 wiązało się z łatwością odmierzenia odpowiedniej ilości kruszcu. Zauważono jednak, że znacznie lepsze efekty można uzyskać przy próbie 585, ewentualnie ograniczając ilość czystego pierwiastka i zmniejszając jego wartość do 33,3%. W tym drugim przypadku można otrzymać wyrób znacznie tańszy i bardziej praktyczny. Właśnie dlatego zrezygnowano z masowego produkowania ozdób w 50% składających się ze złota.
Pół czystego złota, pół dodatków – cechy złotej próby 500
Złota próba 500 to w połowie czyste złoto, a w drugiej połowie inne, zróżnicowane metale, które stanowią uzupełnienie wyrobu. Jeśli szukamy produktów zawierających właśnie taką wartość – możemy się mocno zdziwić. W zasadzie żaden sklep jubilerski nie posiada takich produktów w swoim asortymencie. Wyjątkiem mogą być niektóre sklepy zagraniczne oraz te, które oferują produkty z rynku wtórnego. Nie polecamy jednak kupowania takich wyrobów ze względu na ryzyko nabycia falsyfikatów. Próba 500 nie jest również obecna w przypadku tworzenia produktów inwestycyjnych, dlatego w tej sferze także próżno jej szukać. Zdecydowanie lepiej postawić na produkty z oznaczeniami, które są spotykane powszechnie, czyli 585 lub niższą klasę, czyli 333. Jeśli chodzi jednak o jej cechy charakterystyczne, to można wskazać na:
- podatność na zarysowania,
- średnia trwałość,
- brak opłacalności cenowej,
- mniejsza intensywność barwy,
- niska popularność.

Jakie ozdoby wytwarza się ze złota 12-karatowego?
Tak jak wspomnieliśmy wyżej, obecnie w zasadzie nie wytwarza się już na szeroką skalę ozdób biżuteryjnych ze złota 12-karatowego. Warto o tym pamiętać, aby nie nabrać się na podróbki. Niegdyś można było spotkać m.in. złote pierścionki czy łańcuszki oznaczone znakiem 500. Dziś jest to w zasadzie niemożliwe, tym bardziej, gdy chodzi o produkty nowe. Wyjątkiem są aukcje internetowe, giełdy staroci oraz sklepy z antykami, w których to co jakiś czas można spotkać produkty właśnie z takim oznaczeniem. Trzeba mieć jednak bardzo dużo szczęścia, aby na coś takiego trafić. Co więcej, tego rodzaju ozdoby bardzo często nie reprezentują sobą pożądanej jakości estetycznej. Takie złoto jest mniej atrakcyjne „dla oka” niż wyższe próby, a to ze względu na procentowo większy udział czystego złota.
Kiedy złoto próby 500 jest najlepszym wyborem?
Niewiele wskazuje na to, aby złoto 12-karatowe miało wrócić „na salony”. Złotnicy stawiają na zdecydowanie inne proporcje, a także dysponują innymi metodami wytwórczymi. To sprawia, że złoto próby 500 nie jest w stanie wyróżnić się niczym, co mogłoby spowodować, że zyska na popularności. Być może wiele lat temu mogło być ono rozpatrywane jako produkt warty uwagi – dziś odczucia są zupełnie inne. Jubilerzy korzystają z niższej lub wyższej próby: 333 albo 585, omijając całkowicie złoto sygnowane stemplem z liczbą 500.









